Warsztaty artystyczne nad Balatonem na Węgrzech 2007

Zespoły "Kasianiecka" i "Eksplozja" uczestniczyły w 12 - dniowych warsztatach wyjazdowych na Węgry (na zaproszenie zespołu Polonii Węgierskiej "Polonez"). Mieszkaliśmy w miejscowości Balaton - Akali (120 km od Budapesztu - stolicy Węgier). Atrakcją pobytu były kąpiele w Balatonie, do którego mieliśmy kilkaset metrów. Spacerowaliśmy tam nawet 2 razy dziennie. Oprócz kąpieli degustowaliśmy placki węgierskie, pizzę, kawę i inne potrawy. Było wspaniale, słońce przygrzewało (400C ), woda ciepła jak podgrzewana - marzenie!
Oczywiście jak zawsze - zespół występował tym razem w Budapeszcie na Festiwalu dla mniejszości narodowych. Był również zespół z Rumunii. Zwiedzaliśmy stolicę Węgier. Urzekła nas panorama miasta oglądana ze wzgórza cytadeli. Zauroczeni byliśmy także starą architekturą Budapesztu. Zwiedzaliśmy gmach sądu - obecnie Muzeum Etnograficzne, podziwialiśmy gmach Parlamentu, synagogę, drzewo płaczu i pomnik gala Anonima. Byliśmy na wyspie Tifany, gdzie kupowaliśmy pamiątki i oglądaliśmy dzieła malarskie, rzemiosła i rękodzieło węgierskie. Przeżywaliśmy 2 niesamowite burze z błyskawicami, które wyglądały strasznie, ale podobno nie były groźne, bo pioruny znajdowały swoje ujście w Balatonie.
Wspaniały był również krótki pobyt w Krakowie (dwa dni, w tym jeden dzień po drodze na Węgry i drugi dzień w powrotnej drodze). Zwiedzaliśmy Wawel, Katedrę, dzwony Wieży Zygmuntowskiej, krypty, Kościół Mariacki i starówkę. Gdy wracaliśmy do domu, zwiedzaliśmy Sanktuarium w Łagiewnikach i kąpaliśmy się w Aqua Parku. Najbardziej przeżyliśmy jednak niecodzienny koncert, jaki daliśmy w klasztorze sióstr Albertynek w Krakowie. Atmosfera i przyjęcie naszych popisów w takim miejscu było szczególnie nastrojowe i niezwykłe. Siostry Albertynki były pełne serdeczności, przyjęły nas na noclegi, przygotowały pyszne śniadania i kolacje.
Mamy wiele wspomnień, przeżyliśmy piękne chwile wraz z naszymi opiekunkami - p. Teresą Kowalską, p. Anną Laskowską i p. Katarzyną Berską oraz przesympatycznym kierowcą p. Jarosławem, który już odwiedził nas na dożynkach.

Autorką powyższego artykułu jest pani Teresa Kowalska.
Zdjęcia z wyjazdu można obejrzeć w fotogalerii.