KOLONIE LETNIE W BIESZCZADACH - 3 VII - 10 VII 2011

Kolonie letnie "Bieszczady 2011" jak co roku, dostarczyły niezapomnianych przeżyć i wrażeń. Rozpoczęły się 3 lipca i trwały osiem dni. Miejscem zakwaterowania był ośrodek "Uroczysko" w Zwierzyniu nad Sanem, skąd wyruszaliśmy na bliższe i dalsze wycieczki w różne zakątki Bieszczad - dzikiej krainy o bogatej, ale krwawej historii.
Pierwszą wycieczkę odbyliśmy do Sanoka, gdzie w skansenie budownictwa drewnianego obejrzeliśmy m.in. domy chłopów polskich i ukraińskich, plebanię, kuźnię i cerkiew z pięknym ikonostasem. Odwiedziliśmy sanocką starówkę, przysiadając się na ławeczce do Szwejka. Byliśmy w Lesku - pięknym miasteczku dwóch kultur: polskiej i żydowskiej, gdzie na cmentarzu żydowskim znajdują się nagrobki pochodzące nawet z 1600 roku. Widzieliśmy synagogę, w której obecnie mieści się galeria sztuki oraz zamek (dziś hotel) wybudowany przez Piotra Kmitę - potomka założycieli Leska.
W bliższym otoczeniu ośrodka wędrowaliśmy pieszo delektując się przygotowanymi dla turystów atrakcjami. Były to: Ogród Biblijny, Park Miniatur (cerkwie) i Minizoo w Myczkowcach. Piękne bieszczadzkie krajobrazy podziwialiśmy podczas przejażdżki Bieszczadzką Ciuchcią i w czasie rejsu po Zalewie Solińskim. Jednak prawdziwe Bieszczady to dopiero zdobycie Połoniny Wetlińskiej i spotkanie na połoninie z okazałym jeleniem, wejście na Koziniec i wędrówka jego grzbietem, a także spacer przy starych kamieniołomach i dotarcie do cudownego źródełka. Czas pomiędzy wędrówkami kolonistom wypełniały gry i zabawy na terenie ośrodka, dyskoteka, ognisko z pieczeniem kiełbasek, konkursy i nauka piosenek związanych z Bieszczadami.
Ostatnie dwa dni naszego wypoczynku spędziliśmy w Łańcucie i Lublinie. Zamek w Łańcucie, który zwiedziliśmy, to jedna z najpiękniejszych rezydencji arystokratycznych. Jego historia sięga średniowiecza. Należał kolejno do Pileckich, Stadnickich, Lubomirskich i Potockich. Obejrzeliśmy tam wspaniałe wnętrza pełne obrazów i portretów oraz bogatą kolekcję pojazdów konnych. Spacerowaliśmy po starym, malowniczym parku w stylu angielskim, otaczającym zespół pałacowy. W Lublinie obok Bramy Krakowskiej strzegącej dostępu do Starego Miasta drugim rozpoznawalnym symbolem jest Zamek Lubelski, sięgający czasów Bolesława Chrobrego. Z zamku na Stare Miasto prowadzi Brama Grodzka. Wszystkie te zabytki widzieliśmy na żywo, a historię miasta poznaliśmy w podziemnym muzeum w oparciu o filmy, makiety i komentarz pani przewodnik.
Wizyta w Lublinie była ostatnim punktem naszych kolonii. Stąd odjechaliśmy do domu. Pozostały wspomnienia.

(Autorką artykułu jest pani Barbara Pachnik).

Zdjęcia z kolonii znajdują się w "Fotogalerii".